Sesja fotograficzna w lesie

Moja pierwsza sesja fotograficzna odbyła się w lesie nad Wisłą.
Zdjęcia z moją modelką postanowiłyśmy wykonać o wschodzie słońca, nastawiłyśmy budziki na 4 rano. I jak codziennie moje dzieciątko sypiało do 7 rano, tego dnia postanowiło wstać ze mną właśnie o czwartej. Na szczęście mąż małżonek zdołał utulić córeczkę z powrotem do snu a ja mogłam wybrać się na tak długo planowaną sesję.

Poranek był piękny i ciepły, na liściach błyszczały się krople po nocnej burzy. Ale najbardziej zauroczyła mnie stara, opuszczona chata i zdjęcia wykonane przy niej są moimi ulubionymi. A świat o 5 rano jest mile cichutki i romantyczny. Szkoda tylko, że tak ciężko jest wstawać z łóżka.

Dziękuję mojej cudnej modelce za tą sesję, przepraszam za las pełen komarów, te dwa bezpańskie psy i brudne buty.

 

%d bloggers like this: